10 września 2016

Haul wakacyjny

W zasadzie to zakupy do tego haulu zbierały się już chwilę przed wakacjami, a jako, że w tym roku pisałam maturę, to moje wakacje trwały aż 3 miesiące.... No dobra, nie oszukujmy się - Goyi wakacje trwały tak długo, ponieważ ja pracowałam sezonowo. A jako, że nie było mnie przez dłuższy okres w domu i nie mogłam poświęcać suni tyle czasu ile powinnam to postanowiłam zrobić jej mały prezent. Nie będę już przedłużała - przejdźmy do konkretów!


1. Zee.dog Super Toys The Apple (M) - jabłko na zdrowe przekąski! Koszt zabawki to 33,80 zł. Jak się sprawdza? Jest to całkiem fajna zabawka. Można ją wypełnić smakołykami i rzucać jako piłkę do aportowania. Jest wykonana z ciekawego tworzywa. Jednak nie polecam zostawiać psa sam na sam z Zee.dog'iem, bo nic z niego nie zostanie z uwagi, że jabłko jest naprawdę delikatne.

2. JW Pets HOL-EE Roller (M) - chyba nikomu nie muszę przedstawiać tego ażurowego cuda, które kosztowało mnie 34,80 zł. Piłka jest genialna i do rzucania i do szarpania się z psem. Można ją również przewiązać sznurkiem, czy wsadzić do niej jakąś niespodziankę dla psa - wielofunkcyjność to naprawdę dobre słowo!

3. Jolly Jumper Ball (S/M) - piłkę wygrałyśmy w konkursie u Toys4Dogs za opinię. Powiem tak - jedyną wadą tej zabawki to ciągłe przyklejanie się sierści. Ogólnie fajnie się sprawdza na kulę smakulę, jednak tylko dłuższych paseczków mięsnych, bo z wyciągnięciem małych i drobnych pies sobie nie poradzi. Wypustki sprawiają, że piłka odbija się w niespodziewane miejsca co też jest super sprawą jeśli chodzi o zabawę z psem. Koszt zabawki to 21,50 zł.

4. Planet Dog Lil' Pup Orbee Ball (S) - to kolejna piłka które nie muszę nikomu przedstawiać. Nie będę się wiele rozpisywać, ale wspomnę, że w moim egzemplarzu wszystko jest na miejscu, a kontynenty się nie odklejają. Koszt: 37,80 zł.

5. Chuckit! Ultra Squeaker Ball (S) - kolejny klasyk wśród psich piłek, który kosztuje zaledwie 19,80 zł.


6. Rauki Muppa (S) - mop na amortyzatorze za 36,00 zł, który podbił serce Goyi. Wiecie, że pierwszy raz szarpałam się z psem poprawnie od kiedy mam Muppę w domu? Goya w końcu przestała łapać za rączkę i tym samym - moje palce :)

7. Rauki Tuggo Catch (S) - futerko z rączką podszytą polarem, mała rzecz a potrafi zdziałać cuda podczas nauki Obedience. Cena to 25,00 zł.

8. Rauki Ruuno Munna (XS/S) - nie umiem znaleźć odpowiedniego słowa by opisać tą zabawkę, ale jeśli będzie możliwość to kupię Goyi milion szarpaków z owczego futra! Nie wiem czy to futro czy jego zapach tak ją nakręca do szarpania - (ale) musielibyście to sami zobaczyć, aby uwierzyć, że to zdecydowanie ulubiona zabawka mojej kluski!!! Cena to 27,00 zł.

9. Kong Puppy Wubba - uwielbiam produkty tej firmy, ponieważ wiem, że są wytrzymałe. Mogę zabawkę zostawić z psem sam na sam i wiem, że po kilku godzinach nie zastanę jej w kawałkach. Cena zabawki to 27,10 zł.

10. Szarpak polarowy - wygrany w konkursie u Toys4Dogs razem z piłką Jolly Jumper - również bardzo nam się podoba i pomaga nam w sesjach szkoleniowo-sztuczkowych.


11. Comfy Super Fly 23cm - 18,90 zł. Dysk kupiony z zamiarem do własnego użytku i nauki rzutów, ale Goya czasem się nim ze mną poszarpie, albo coś złapie...

12. Miska spowalniająca jedzenie - zakupiona bodajże za 10,00-15,00 zł w Biedronce. Była używana na początku i zdała egzamin śpiewająco, bo teraz Goya je spokojnie i powoli, a przede wszystkim nie dławi się jak kiedyś.

13. Pojemnik i woreczki - kupione w Biedronce za grosze, zawsze są przydatne!

14. Pluszowa owieczka - tego misia Goya otrzymała w prezencie. Zabawka do snu.

15. Tomy Lamaze Zawieszka Motyl - jest to typowa zabawka dla dzieci, ale jest świetna do socjalizacji, ponieważ ma wszystko - różne faktury, grzechocze, wydaje dźwięk piszczałki, szeleści, wydaje dźwięk stuku (plastikowe kółeczka). Raczej samodzielnie to Goya się nią nie bawi, ale co jakiś czas bawimy się nią razem...



16. Artemis Small Breed Aduld Dog - karma, którą otrzymałyśmy do zrecenzowania od firmy Artemis, którą oczywiście polecamy, a naszą opinię możecie przeczytać TU. My pozostajemy przy tej karmie i jak tylko zacznie nam się kończyć to zamawiamy kolejną paczkę!

17. Nerka - na smakołyki i zabawki, na spacer i sesje sztuczkowe - wszędzie! Zakupiona w Biedronce po ok. 15,00 zł. Posiada dwie komory - dużą na zabawki i smakołyki, oraz małą, gdzie mogę schować telefon, chusteczki i jakieś drobne pieniądze.


18. Klatka transportowa Double Door (M) - cena to 119,80 zł. Chciałam aby pies w klatce miał dużo swobody. Wszyscy obstawiali, że Goya do niej nawet nie wejdzie, a leżała w niej swobodnie już godzinę po rozłożeniu. Świetna sprawa na wyjazdy, biwaki, seminaria, ale nawet i do domu. W końcu pies ma swój azyl przed dziećmi :)

19. Koc w zebrę - kupiony w Pepco za 25,00-30,00 zł.  Jest to już drugi taki koc w moim pokoju, specjalnie kupiony do kompletu, ale tak, żeby pies miał swój własny i nie spał na moim. Tym bardziej, że dużymi krokami zbliża się jesień, więc błotka na łapkach będzie sporo :)


To wszystko - 19 rzeczy, które zawitały u nas przez okres wakacji. Aktualnie rozmyślam jeszcze nad jakimiś mocnymi i ładnymi szelkami w komplecie ze smyczką... ale jeszcze nic nie rzuciło mi się w oczy...

8 komentarzy:

  1. Ja też miałam zamiar pisać haul wakacyjny, ale kupiłam bardzo mało rzeczy i to nie miałoby większego sensu :P.
    Może my też się na wubbę kiedyś skusimy, ale na razie mam zamiar kupić szarpak z siriusa. Na razie główną rzeczą jest karma, na którą wciąż nie mam pieniędzy, ale całe szczęście udało mi się wygrać 7,5kg karmy i starczy nam na kilkanaście dni.
    Kiedyś Ci to pisałam, ale jeszcze raz wielkie gratulacje wygrania w konkursie i szybkiego oswojenia się z klateczką :D.
    Co do szelek i smyczy to mega podobają mi się Warsaw Dogi, a oprócz tego to zbyt wielu firm nie znam :P.
    psi-temat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wubbę polecam! Co do Siriusa, to też mam w planach szarpaki, ale najpierw trzeba jeszcze pozałatwiać kilka swoich spraw, więc zobaczymy jak to z kasą będzie :/ Noo, karma z konkursów czasami bardzo się przydaje, czasami bardziej niż się tego spodziewamy :3 No i oczywiście gratki, bo nie tak łatwo jest wygrać w konkursie ;)

      Usuń
  2. Dzięki tobie dowiedziałam się że tuggo catch jest z królika, mam ją już kupę czasu i byłam pewna że to sztuczne futro :D. Większość zabawek z postu również mamy, a zee dog szybko został pęknięty przez Kibę przy aportowaniu, strasznie słabe te jabłuszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm... mój tuggo catch pachnie zwierzem, więc strzeliłam, że to królik, ale może i sztuczne : o

      Usuń
  3. Super haul i świetne produkty! Mój Nik, dzięki wubbie przekonał się do szarpania.
    Mam duży sentyment do tej zabawki :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Duży ten haul, ja też ciągle się zbieram do napisania własnego, ale ciągle mam czegoś za mało. W końcu wyjdzie na to, że opublikuję post pod koniec roku i nazwę go rocznym haulem.. Strasznie podobają mi się szarpaki z mopem albo futrem na amortyzatorze, jednak cena niektórych jest zabójcza..
    Pozdrawiamy, Biscuit Life!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny haul, ja przymierzam się do zakupu nowych piłeczek :D.

    OdpowiedzUsuń