02 października 2015

HAUL ZAKUPOWY #1

Ostatnio wpadło mi w ręce kilka rzeczy. Tu coś było potrzebne, to się przyda, to jest ładne itd... Muszę zaznaczyć, że moje psy to istni mordercy zabawek! Z szarpaków zostają linki, z pluszaków postrzępione skrawki, a z piłek - piłki się gubią.

ZABAWKI


Pluszowa, zielona i wesoła żabka. Jej wysokość to 8cm, szerokość również 8cm. Nie posłuży nam jako zwykła zabawka, gdyż zostałaby rozszarpana w przeciągu kilku minut. Natomiast idealnie się nada do nagradzania.


Kupując niebieskiego wielbłąda myślałam o spacerach. Ma za działanie skupiać psa na sobie podczas rozproszenia. Kiedy pies się dekoncentruje - pluszak ma ponownie zwrócić jego uwagę. Przyznam, że byłam w szoku kiedy zabawka naprawdę zadziałała!

Mięciutki królik został nam sprezentowany, za co bardzo dziękujemy. Sprawdza się idealnie kiedy Goyę dopada nuda, albo wręcz przeciwnie - budzi się w niej mały demon. Zabawka jest u nas już 2 dni i o dziwo jest nadal w całości.

Kolejna maskotka... tak, mamy ich sporo, większość jest już rozpruta, reszta wyrzucona, a nowe za kilka dni będą już starymi i zniszczonymi. Tak to u nas już jest. Ta maskotka została kupiona nie przypadkowo, a do kompletu kocyk+podusia, który przedstawię poniżej...
SZARPAKI


Nie jestem miłośniczką sznurkowych szarpaków, wolę polarowe ze względu na ich miękkość i rozciągliwość. Ten jednak kupiłam nie do zabawy i nagradzania, a do nauki przynoszenia i trzymania. Nie rzucamy się na głęboką wodę z koziołkiem. Wolę najpierw poćwiczyć na czymś prostszym :)

Szarpakiem do końca tego nie nazwę, ale jest to piłka z przedłużeniem. Całość ma ok 55cm długości. Zabawka posiada miękką piłkę, i unosi się na wodzie. Łatwo się ją czyści i nie ma problemu z jej zgubieniem ze względu na jaskrawy, dobrze widoczny kolor. Zabawkę zakupiłam w Biedronce za grosze (ok. 15zł)
INNE



Kliker dla psa - nasz już 3... Jeden został zgubiony, a drugi zostawiliśmy nad jeziorkiem. Klikera używam przy nauce większości sztuczek, więc nie wyobrażam sobie jego braku w domu. 




Słupki do slalomu. To już nasz drugi zestaw. W paczce znajdują się 4 pomarańczowe słupki wykonane z plastiku z metalowym bolcem do łatwego wbijania w ziemię.

Wyżej już wymieniony kocyk również znalazł się w naszym asortymencie. Kiedy go zobaczyłam pomyślałam o świętach. O śniegu, gorącym kakałku, muzyce w tle i psijacielu leżącym obok na owym kocyku. Dodatkowo trafiłam na wyprzedaż, więc cena była jak najbardziej korzystna.

Do kocyka dokupiłam podusie, która urzekła mnie swoim serduchowym wzorem. Nie brudzi się dość szybko, można ją przetrzeć wilgotną ściereczką i brud ładnie schodzi. Dodatkowym plusem jest jej poręczność, bez problemu mogę ją zabierać na dłuższe podróże autem, czy w gości.


Ostatnio zaczęłam również gromadzić wszelkie materiały, tasiemki, paski i dodatki. Mam w planach kilka ciekawych rzeczy do uszycia, ale o tym innym razem. No i zaopatrzyłam się w nowe woreczki na psie niespodzianki..


Do kolekcji trafiła również nowa obróżka w owocowe wzory... Zwyczajna, prosta obroża wykonana w kilka minut, tak na specjalne okazje, w gości (z uwagi na kolor - biała, więc szybko się brudzi)..
♥     ♥     
Dzisiaj skromnie, w naszym koszyku królują zabawki. W następnym zakupowym poście pojawią się bardziej przydatne rzeczy... W planach mam kupno misek, legowiska (kolejnego), szelek, smaków i innych ciekawych artykułów...

8 komentarzy:

  1. Zabawki pluszowe odradzam!! Właśnie leczymy Vento- zjadł takową

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas nie było jeszcze żadnych problemów, psy zawsze bawią się przy osobach z rodziny, więc są pilnowane i nie dopuszczamy do zjadania jakichkolwiek szkodzących rzeczy, a jak pluszak zostanie nawet lekko rozerwany - wyrzucamy i zastępujemy nowym :)

      Jeśli pies zostaje sam dajemy mu sprawdzone zabawki, najlepiej sprawdza się KONG do wypełniania jedzeniem :)

      Usuń
  2. My też nie kupujemy pluszowych zabawek (chyba, ze psie). Świetne materiały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też staram się ich przesadnie dużo nie kupować.. A jak już psy się nimi bawią, to pod nadzorem, że tak to ujmę... Najlepiej sprawdzają się jednak zabawki do wypełniania. Aktualnie nastawiam się na kupno kilku naprawdę dobrych zabawek, tak, żeby nie zostały zniszczone ani zgubione... co prawda - ich cena mnie nieco przeraża, ale jak to mówię - na dobrą rzecz warto wydać więcej oszczędności :)

      Usuń
  3. Nie polecam pluszowych zabawek z wypełnieniem, nie dość że są niebezpieczne to też trudno się po nich czyści podwórko/mieszkanie. Natomiast jeśli psy są pod kontrolą przy zabawie nimi.. to w sumie czemu nie?
    Nam się przyda pluszak z piszczącym wypełnieniem. No i kliker, bo nasz to już katastrofa.
    Pozdrawiamy! Biscuit Life :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie kupuję pluszaków, bo to raczej nie ma sensu - i tak zmienią się po godzinie w kupkę puchu. Ale błagam - powiedz, gdzie i za ile kupiłaś pachołki???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz pierwszy zestaw pachołków zakupiłam w Biedronce za ok 20/30 zł (nie pamiętam dokładnej ceny). Te natomiast odkupiłam od znajomej :)

      Usuń
  5. Z polaru łatwo sobie sprawić szarpak, moje szczury zakochane po uszy w takich!

    OdpowiedzUsuń