25 marca 2016

Haul zakupowy #2

W tym roku zaprzysięgłam sobie, że ograniczę się w psich zakupach. Zazwyczaj nie potrafiłam wyjść ze sklepu zoologicznego chociaż bez jednej rzeczy, co sprawiało, iż w moim portfelu dość często świeciło pustką. Od kiedy wcieliłam w życie swój plan i kupuję jedynie najpotrzebniejsze rzeczy dla psa to mogę poszaleć i sprezentować coś również sobie. A moim prezentem dla siebie są sojowe artykuły spożywcze, warzywa i owoce, które niestety nie należą do najtańszych. A teraz pytanie do wegan, jeśli są tu takie osoby - czy u Was w (większych) sklepach mleko sojowe również kosztuje 17,00 zł, czy tylko u mnie są takie zadziwiające ceny? 




Obroża DogStyle - obroża w wiosennym klimacie, z półzaciskiem o różowym kolorze, wzór ,,Pszczółki" + podszycie z eko skóry w kolorze  mięta/turkus.
Trymer Trixie - zakupiony przez moją mamę w sklepie zoologicznym.
Miseczki porcelanowe - długo szukałam misek dla psa, nie chciałam zamawiać ich przez internet, a za metalowymi nie przepadam; w końcu rzuciły mi się zwykłe porcelanowe miseczki podczas zakupów w Empiku - rozmiarowo odpowiednie, kolorem pasujące do kuchni - idealne!
Brit - karmę kupiłam w sklepie zoologicznym, ale aktualnie karmię psa hipoalergiczną (zalecenia weterynarza), kupioną na wagę; teraz rozmyślam nad Britem z olejem z łososia i ekstraktem z jukki - ktoś miał z nią styczność?
Smakołyki Merit Food - otrzymaliśmy od sklepu NaszeZoo, za przekąski bardzo dziękujemy, Sasha drobiowe zjadła praktycznie na raz, a rybne zostały jedynie otworzone i czekają na swoją kolej, ponieważ od początku roku przysmaki wypiekam sama (to jest ich u nas naprawdę wiele). Recenzji niestety nie mogę tutaj naskrobać, ale skład, kształt oraz kruchość smaków przedstawia się bardzo dobrze - tyle mogę napisać, jeśli ktoś jest zainteresowany ich kupnem :)
Szampon Trixie - znasz ten moment, kiedy Twój pies podczas jednego ze spacerów postanawia wytarzać się w nieładnie pachnącym niezidentyfikowanym obiekcie? Taka sytuacja sprawia do natychmiastowej kąpieli, a kiedy braknie szamponu to przydaje się każdy, nawet ten z większego marketu. Dodam, że na następny dzień po kąpieli pies miał miękką sierść (mam na myśli Goyę, która jest w większości szorstkowłosa), co nawet mi się spodobało.
Kocyk w serduszka - pamiętacie podusię z tym samym motywem z poprzedniego haulu? Ostatnio znalazłam taką narzutkę i aż szkoda było jej nie kupić. Teraz jest komplecik. Na fotografii powyżej kolory zestawu wydają się inne, ale jest to tylko złudzenie, ponieważ poduszka i narzutka była robiona w innym świetle i na innym tle, w rzeczywistości są kolorystycznie dopasowane.
Matka pod miseczki - porcelanowe miski nieco się ślizgały na kafelkach w kuchni, więc potrzebna była nam podkładka, a że takowej znaleźć nie mogłam to kupiłam bambusową matkę i teraz pies może spokojnie chrupać karmę.
Chustka w kwiatki - nie wiem, czy wiesz, ale jestem maniakiem jeśli chodzi o chustki (dla psa). W okresie wiosny (i w chłodniejsze dni lata) zakładam je psu bardzo często - to taki nasz znak rozpoznawszy. Czasami nawet kupuję chustki w parze - jedną dla psiaka na szyję, a drugą dla mnie na rękę - taki mamy outfit :)

12 komentarzy:

  1. Przesłodka jest ta obróżka! :)
    O niee, mleko sojowe dla mnie nie ma prawa tyle kosztować :D. Ja kupuję za 6 tak średnio, w eko koło 9. Najdroższe jakie kupuję to ewentualnie migdałowe za 12 bo te są najdroższe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie w mieście to z cenami przesadzają. Jak jadę do większego miasta to od razu biorę całą zgrzewkę, bo tam znajdę i takie co 5-7zł kosztują, ale 16/17 to lekka przesada. Ostatnio znalazłam również owocowe jogurty sojowe (2 za 5zł podajże) i chyba się skuszę :)

      Usuń
  2. Również nie lubię misek metalowych i szukam jakiś ładnych ceramicznych, ale jak na razie brak gotówki i jednak trochę mam tych misek xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Obroża jest śliczna, marzy mi się Zero w takiej cukierkowej obróżce, ale przez jego sierść nie będzie nic widać ;__;
    A co do mleka, to zależy jakie kupujesz, płynne jest w biedronce za 5zł i jest całkiem dobre. Chyba, że chodzi o napój sojowy w proszku, ten może kosztować nawet do 20zł.

    OdpowiedzUsuń
  4. To najgorsze uczucie, jak twój pies w czymś się wytarza, pamiętam, jak kiedyś miał ubranko, które było dość jasne, a stało się ciemne :)..

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie są po 6-9 zł, ale ostatnimi czasy piję tylko domowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chusta - bomba! My też mamy na ich punkcie bzika i ledwo się powstrzymuję, żeby nie kupować kolejnej i kolejnej. W domu mamy... z 5? A Nel i tak nosi zawsze tą samą :D
    Pozdrawiam ciepło, wesołych świąt i zapraszam na http://czarnekudelki.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bombowa chustka, zgodzę się z powyższym komentarzem ♥.
    My mamy ich kilka, lecz są przeznaczone dla ludzi, ale stare, mimo tego ładne i Nero uroczo w nich wygląda :D.
    I jak sprawuje się Brit?
    Bardzo ciekawe zakupy, ja na razie ograniczam się do karmy, gryzaków i ewentualnie jakichś smakołyków.
    Pozdrawiamy i życzymy wesołych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie powinnam czytać takich postów, bo mój zakupoholizm zdecydowanie za bardzo się aktywuje :p
    U mnie mleko sojowe, migdałowe itp. sięga cenami od 7 zł do ok. 15. Najtańsze (sojowe) jest chyba w Lidlu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak sprawdza się trymer i szampon ? Ja ostatnio szukam właśnie takich rzeczy.

    Pozdrawiamy
    http://bialykrukk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trymer sprawdza się całkiem dobrze. Wyczesuje dużo lepiej niż zwykły psi grzebień czy szczotka, nawet kołtuny nie są tu przeszkodą. Do rączki przyczepia się sierść, z racji, iż jest gumowa, ale łatwo ją zdjąć. A przy zamiataniu podłóg widać, że sierści wypada dużo mniej jak wcześniej.
      Szampon używałam dopiero raz, sam zapach płynu jest dziwny, kojarzy mi się z lekami i z lecznicą weterynaryjną, ale po umyciu nim psa nie ma zapachu, jest on neutralny, sierść jest miękka i nie elektryzuje się co również dla mnie na plus. Ale na każdego psa takie artykuły działają inaczej, a to tylko moje obserwacje :)

      Usuń
  10. Jestem tylko wegetarianką ale czasem sobie sojowe mleko kupuję. U mnie w Lidlu jest po 5 zł za litr.

    OdpowiedzUsuń