16 kwietnia 2016

Czy masz pasję?

Czym jest dla Ciebie pasja? To raczej coś nierealnego do zdobycia, czy coś do czego dążysz z całych sił nie patrząc na przeszkody i zdanie innych? Czy naprawdę zdobywanie szczytów jest takie trudne? Owszem, może i jest, ale gdyby nie droga jaką pokonujesz i przeszkody jakie omijasz to Twoje wygrane już marzenia po dłuższym rozmyśleniu nie miałyby sensu. Prawda jest taka, że każde trudności, potknięcia i kłody jakie życie stawia nam pod nogi są pewnego rodzaju wprowadzeniem do przyszłości, do życia rzeczywistego, trudnego i nieznanego. To taki sprawdzian wytrzymałości, z którym mierzy się każdy z nas.

Możesz mieć 10 lat, 18, a nawet 30 - wiek nie jest ważny w pasji, w tym co robisz i jak to robisz. Przecież... osoba w wieku 50 lat może nie mieć takich osiągnięć, jak nastolatek w 3 klasie gimnazjum. Wiadomo, że nasi rodzice, dziadkowie i cała reszta rodziny zawsze będzie nam powtarzać to słynne zdanie ,,więcej przeżyłam/em - więcej wiem". To prawda, osoby starsze poznały już życie, wiedzą jak działa gospodarka, jak wygląda praca, rodzina i utrzymanie domu. Ale czy oni wiedzą jak wyglądają Twoje marzenia? Czy wiedzą jaką masz pasję? Jak do niej dążysz i co dzięki niej możesz zyskać?
Nawet jeśli często słyszysz o pieniądzach, o studiach, bez których nie dostaniesz pracy, czy dobrych stopniach i wysokich osiągnięciach (bo bez nich nie zajdziesz daleko) to nie stresuj się tym. Przecież nie każdy jest prymusem. Czy każdy z Twoich znajomych dogaduje się z psem tak jak Ty? Czy każdy z nich robi wszystko tak perfekcyjnie jak Ty? Nie. I to właśnie wyróżnia ludzi i każdą inną istotę w tym wielkim świecie. Wszyscy są różni, nie ma dwóch takich samych osób. Nawet w bliźniaczym rodzeństwie znajdzie się coś innego - cecha charakteru, czy zainteresowanie.


Możesz mieć problemy z matematyką, czy polskim.. możesz mieć problemy z malowaniem, czy śpiewaniem... ale przecież masz jakąś pasję, jest w Tobie jej zalążek, np. świetnie prowadzisz pupila. I nie mam tu ma myśli tego łącznika psa z człowiekiem, czyli smyczy. Mi chodzi o dogadywanie się z tym czworonogiem, o to jak się rozumiecie. Jak szybko jesteś w stanie wytłumaczyć mu komendę, której go uczysz i jak szybko on ją zrozumie. Możesz nie radzić sobie z bieganiem na bieżni, ale na torze Agility możesz wymiatać jak nikt inny. Nie musisz umieć robić salta aby zadebiutować w Dogfrisbee. A już na pewno nie musisz robić wielkich wyczynów by pokazać się w Obedience. Jedyne co musisz umieć to trzeźwo myśleć, analizować sytuacje i dogadać się ze swoim psem, a nie każdy to potrafi. Nie każdy umie nauczyć psa nawet najprostszej komendy, jaką jest ,,siad", a co dopiero sprawić by nasz psiak latał za dyskiem, odbijał się od ciała, przynosił koziołek, wbiegał do kwadratu, pokonywał tunel, przebiegał przez kładkę, czy robił bąbelki nosem w wodzie...


Ale Twoją pasją równie dobrze może być fotografia, w której możesz się spełniać. Ta dziedzina jest w tych czasach naprawę popularna i wiele osób ją odradza, bo przecież sprzęt jest drogi, a zysk niestety mały. Ale czy właśnie dlatego warto porzucać swoje hobby? Czemu ludzie tak szybko porzucają pasje jeśli w grę wchodzą pieniądze? Jedni powiedzą, że ich rodzice nie są tak majętni, drudzy natomiast, że mają inne wydatki, a trzeci, że nie mają pracy, a rodzina nie da im pieniędzy na takie duperele.. I ja się całkowicie zgadzam. Sama mogę powiedzieć, że moi rodzice nie mają tak wielkich dochodów, a ja sama mam zwierzaki, na które wydaję większość moich oszczędności. Ale mimo to, mimo wszelkich kłód jakie są rzucane pod moje nogi i przeszkód przez jakie się potykam walczę o swoje pasje. Walczę, bo wiem, że nawet najmniejsze pieniądze, jakie zarobię dzięki tym zamiłowaniom dadzą mi więcej szczęścia niż praca do jakiej będę musiała się zmuszać.


Jeśli chodzi o pasję to znajdą się również osoby, które twierdzą, iż nie posiadają żadnego hobby. Nazywają się wyrzutkami i płaczą, bo nie mogą odnaleźć się w życiu. Nieprawda! Każdy ma jakieś zainteresowania! Chociażby ukryte... Możesz być niedojdą: nie umieć zrobić przysiadów, rozwiązać zadania z matmy, śpiewać, tańczyć, rysować, pisać spójnych zdań, dogadywać się ze zwierzakami, ale możesz np. potrafić słuchać i lubić słuchać innych - więc co stoi Ci na przeszkodzie by spełniać się jako psycholog? Możesz nie umieć nawet słuchać, ale potrafisz motywować innych, więc pomyśl czy nie chcesz zostać taką właśnie osobą, bo motywacja w dzisiejszych czasach jest ważna wszędzie - w szkole, w sporcie, w pracy, a nawet w domu! Przecież... nie od razu Rzym zbudowano. Do celu trzeba dążyć i może nie wejdziesz na szczyt dzisiaj, a nawet za rok... Ale wdrapiesz się po tych cholernych szczeblach za kilka lat i pokażesz, że było warto, że każdy, kto w Ciebie wątpił - mylił się... a co najważniejsze będziesz szczęśliwą osobą...

Jesteś szczęśliwą osobą? Masz pasje? Spełniaj się i walcz o nie! A może dopiero szukasz swoich ukrytych talentów? Jeśli chcesz podziel się swoim hobby ze mną w komentarzu :) 
Spytasz czy ja mam jakiekolwiek pasje? Mam! Kocham psy, fotografię i grafikę. I jestem pewna, że nawet wysokie stanowisko i dobra wypłata nie poruszyłyby ziemią pod moimi nogami i nie rzuciłabym pasji, bo kocham robić to co robię i nic tego nie zmieni!

14 komentarzy:

  1. Całkowicie się zgadzam z tym co napisałaś. Psaja w naszym życiu jest bardzo ważna i nie istotne jest to co sprawia nam radość. Moim zdaniem, najważniejsze jest to aby do naszego hobby podchodzić z uśmiechem i radością.
    Moim największym hobby są psy i wszystko co z nimi związane. Psie sporty,
    akcje chartyatywne. wychowanie, nauka sztuczek, spacery, fotografia, blogowanie, rysowanie a do tego wszystkiego jeszcze psychiatria i medycyna. Chociaż te dwie ostatnie pozycje to tylko zainteresowania. Na maxa wkręciłam się w psią swerę i nie mam zamiaru z niej wychodzić, chodźby inni mieli codziennie krytykować to co kocham. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny post, bardzo mądrze piszesz. Jak czytałam to pod koniec aż miałam ciarki, haha :D. Masz rację - zawsze warto dążyć do celu i realizować swoje pasje, chociaż zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie mówił że to Ci nic nie da i co w tym jest takiego fajnego, tacy ludzie nas nie zrozumieją. Bo to w końcu my - psiarze :), mamy taki swój świat, o którym przeciętny Kowalski nie ma pojęcia. Moje pasje to psy - kynologia, psie sporty, no i fotografia. Lubię sobie też coś porobić w gimpie czy robić wygląd bloga ale nie idzie mi to najlepiej, haha :D I znowu przyznam Ci rację - co to da, że będziesz zarabiać kokosy, ale nie będziesz lubić tego, co robisz i nie będziesz mieć żadnych pasji...?
    http://cztery-lapy-jeden-nos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio coś bierze Cię na wytchnienia i różne przemyślenia, ale spod Twoich palców bardzo ciekawie to brzmi. Lubię czytać o takich rzeczach, to dodaje mi wsparcia i otuchy.
    Muszę się z zgodzić ze zdaniem, w którym napisałaś, że wiek nie jest ważny. Mimo, iż mam 11 lat, to jednak wydaje mi się, że myślę bardziej logicznie niż koleżanki z mojej klasy :D. I wiele osób z blogosfery mówi mi, że jak na swój wiek to robię bardzo dużo i że nie daliby mi 11 lat, tylko 15, ze względu na styl pisania itp. Ludzie potrafią być mili i szczerzy, zazwyczaj są to osoby, które same mają pasję i ja to cenię, bardzo cenię.
    Staram się pokonywać belki, które zrzuca mi drzewo na ścieżki, by potem osiągnąć sukces. I wcale nie robię tego dla internetu, by ludzie mnie kochali, ale dlatego, że ja to kocham robić i że chcę, by lepiej żyło mi się z moimi Psami.
    A moje pasje to kynologia (w przyszłości trener Psów na stówę ;)), fotografia, grafika (dopiero się uczę, o czym sama wiesz), bieganie (choć nie robię tego zbyt często, ale i tak to kocham).
    Dziękuję Ci za ten post, bo dał mi też trochę do myślenia i motywacji w tym co robię! ♥♥♥♥
    psi-temat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj taak, ostatnio mam sporo przemyśleń. Może to dlatego, że przede mną egzaminy dojrzałości i prawdziwe życie, a może powodem jest to, że w końcu zaczynam rozumieć wiele spraw i powoli wszystko układam sobie w głowie (spokojne spacery nakłaniają do rozmyśleń). A takie posty piszę, ponieważ czuję, iż muszę się wypowiedzieć na temat, który chodzi mi po głowie :)

      Usuń
  4. Czytając ten post, zrobiło mi się jakoś smutno. Mało osób toleruje moją pasję. Sami jej nie maja, w mojej klasie, większość osób to pale girl lub typowi gimbusi. A ja, ta która kocha psy, spędza czas inaczej niż wszyscy jest zwyczajnie dziwna.. Uwielbiam takie posty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się zdaniem innych. Pamiętaj, że droga, którą wybierzesz w przyszłości ma przynosić szczęście Tobie, a nie innym. Pasja będzie z Tobą przez całe życie, a ludzie niestety często odchodzą. KLIKNIJ TUTAJ :)

      Usuń
  5. Pasja jest ważna i cieszę się, że ja odnalazłam ją w życiu z psem. Dużo osób się dziwi, że prowadzę blog o psie, albo wolę iść na spacer od spotkania się ze znajomymi na jakiejś imprezie. Jednak moi znajomi, rodzina to akceptują i często pytają się mnie o rady :P Na pewno pasja daje dużo możliwości, szczęścia. A szczególnie psy, które łączą Nas, psiarzy! :D

    Pozdrawiam
    with-astra.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Pasja to piękna rzecz, warto ją pielęgnować! Ale z doświadczenia wiem, że bardzo ciężko gdy najbliżsi nie akceptują Twojego hobby...

    OdpowiedzUsuń
  7. Fakt, sama przecież nie raz pomagałam moim koleżankom nauczyć psa choć jednej, dla mnie banalnie prostej sztuczki, a dla nich czymś nieosiągalnym, niemożliwym do nauczenia ich pupila. Zazwyczaj były to podstawy, czyli siad, waruj, daj łapę, zostań czy też chodzenie na smyczy.
    Co do komentarza trochę wyżej. Sama jestem inna. Inne ubieranie się, inna pasja, hobby, czy też inne spędzanie czasu. Miałam coraz mniej znajomych, bo byłam po prostu inna. Nie ukrywam, że źle się z tym czułam. Założyłam bloga, rozwinęłam jeszcze bardziej moją pasję. Jak na tym wyszłam? Aktualnie około połowa moich znajomych, przyjaciół, to psiarze. Na inne osoby mam wywalone, co mnie obchodzi ich zdanie? Mówią sobie, to niech se mówią, widocznie moje życie jest bardziej ciekawe od ich własnych :').
    Pojawił się w Twoim poście moment dotyczący pieniędzy. Moim zdaniem to głupota, jeśli ktoś porzuca swoją pasję, aby np. więcej zarabiać. Przykład z życia wzięty: Na lekcji mieliśmy napisać kim chcielibyśmy zostać. Po lekcji pytam się mojego kolegi kim chciałby zostać. Mówi mi, że politykiem. Durnieje. Chłopak, który zna się doskonale na samochodach i motoryzacja to jego pasja mówi mi, że chce być politykiem. Zadaję więc pytanie, czemu? Na co dostaje odpowiedź, bo się dużo zarabia. Pozostawię to bez komentarza, bo brak mi słów.
    Tą notkę dodaję sobie do ulubionych, ponieważ jeszcze nie raz na pewno zechcę ją przeczytać, baaaardzo motywuje! <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny wpis :)
    zapraszam do mnie dopiero zaczynam :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mądry post! Według mnie, pasja jest niesamowicie ważna w życiu każdego człowieka. Nie ważne, co to jest, niech to będzie cokolwiek, co daje nam poczucie szczęścia. Coś, dzięki czemu się rozwijamy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny, wyczerpujący post o pasji :D Ja, gdybym jej nie miała pewnie byłabym "nikim". Obecnie nie wyobrażam sobie bez niej życia, stała się ona moim sposobem na życie, Pozdrawiamy!
    http://pani-nataszowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. To co teraz przeczytałam jest po prostu niesamowite , to jest cudowne. Masz talent do motywowania innych do. Jestem wstrząśnięta po długim patrzeniu w internecie i czytaniu bezsensownych postów , a właśnie ty napisałaś coś co mi w tym momencie pomogło. Aż mi słów brakuje i nawet nwm jakie błędy ortograficzne właśnie teraz popełniam , ale wiem teraz co dalej robić. Powinnaś być dumna z tego kim jesteś , bo posty jakie piszesz są niesamowite. Ostatnimi czasy zastanawiałam się czy to co robię ma sens. Napiszę ostatnie zdanie. Nigdy nie przeczytałam z taką pasją żadnego postu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowny post, daje ogromną motywację ♥ Też czasami mam chwilę, że wątpię, czy to co robię ma sens.. gdy coś znów nie wychodzi, psuje się, jest nie tak, a ludzie z mojego otoczenia wcale nie pomagają mi przez to przejść, wręcz przeciwnie. Jednak na końcu zawsze dochodzę do wniosku, że to, co robię, sprawia, że jestem szczęśliwa. Przecież w życiu nie chodzi o to, żeby zadowalać wyłącznie innych ludzi, ale też siebie.. Nie wolno być egoistą, co nie oznacza, że masz rezygnować z własnego szczęścia, bo innym to przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń